poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Róża - premiera oficjalna

To się przyznam oficjalnie, wyszywam tęczową różę. Chyba każdy wie, jak ten obrazek ma wyglądać, rozlazło się to po necie, jak przystało na taki cudny wzór :) Otóż tak:


Zabijcie mnie, nie wiem, dlaczego zaczęłam haftować od prawego dolnego rzędu? Coś mi się kołacze, że chyba wzięłam raz i drugi tę pracę do teściów, a z tamtej strony zaczynało się najbardziej łatwo i największymi plamami? No nie przypomnę sobie.

Nieoficjalna premierka była taka:


To było po dwóch sesjach comiesięcznych po kilkaset krzyżyków.

Potem porobiłam trochę i wpadłam na pomysł, że skoro więcej będę ją robić, to będę robić zdjęcia nie od razu po iluś tam dniach, ale właśnie co jeden dzień. Tylko wpadłam na to, jak już było tyle:


a na dodatek ślepota jedna-ja nie zauważyła, że ostrość się zmieniła na ustawianą ręcznie, więc nie złapało jej i już.
Każdy następny dzień już trochę lepiej wyglądał (i nie, żebym się chwaliła, ale wyszło dużo :) ):









I na razie tyle - skończyłam prawie górne płatki i mi się odechciało na chwilę ;) Rzuciłam różę i zrobiłam prezentowane już Muminki.

26 komentarzy:

  1. świetne postępy :) a róża przepiękna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Ja do swojej wróciłam w święta i też niedługo zaprezentuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No! Czekam, żeby porównać, ile zrobiłaś :)

      Usuń
  3. Bardzo mi się podoba ta róża i właśnie pomyślałam, że mogłabym ja wykorzystać na poduszkę :) Chyba pora na zakup nitek. Twoją będę podglądać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poduszka, poduszka, hmmm. Nie, chyba rzucę na ścianę ;)

      Usuń
  4. Piękny wzór i piękne kolory :) Uwielbiam takie :) I w umie spodziewałam się, że haft jest większy rozmiarowo (patrząc na całość z rozrysowaną siatką)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 230x170. Nie jest to wielki-wielki kolos, ale bez przesady, nie żadna malizna. Po prostu bardzo szybko się robi - kolorów milion pińcset, ale bez pikselozy.

      Usuń
  5. a ja dopiero dziś zabiorę się za jakieś xxx,jakoś tak święta nie sprzyjały robótkowaniu.piękne te kolorki,takie soczyste

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dzisiaj też nic. Wczoraj dokończyłam kawałek okna i zrobiłam fastrygę na nowy! (nowy, nowy, nowy!!!) projekt, a dzisiaj - nic. Ale jakoś to zniosę, odbiję sobie w tygodniu :)

      Usuń
  6. Ja chyba już z tydzień nie krzyżykuję :( . Jakoś nie miałam czasu , ale jutro czas to zmienić :)
    Róża idzie ci świetnie , uwielbiam te kolorki :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. roza pieknie przybywa :)
    ja tez ja wyszywam :) - tyle ze od lewego gornego rogu lece :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba teraz pójdę górą, żeby dojść do miejsca, w którym normalnie zaczynam.

      Usuń
  8. Do tej pory nie trafiłam na ten wzór.Ależ ta róża jest wspaniała.
    Czekam na dalsze relacje:):):)

    OdpowiedzUsuń
  9. No przecudowna ta róża:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękna jest. Nie mogę się doczekać większej ilości płatków. A jaka prosta w realizacji, po prostu miodzio.

      Usuń
  10. Jak cudnie, kolorowo! :) Uwielbiam ten wzór i będę z przyjemnością patrzeć jak u Ciebie rośnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawy wzór. Nie miałam okazji go jeszcze spotkać. Piękne kolory, pewnie się fantastycznie haftuje.
    Kanwa 16 czy 18? pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 14ct :) Jednak najsympatyczniej na takiej mi się wyszywa.

      Usuń
    2. No to rozmiary Twoich prac spore - ta róża będzie cudna! Ja też lubię 14ct, ale teraz delektuję się 18stką ;)

      Usuń