środa, 5 października 2016

Leń, cd.

Lenia mam nadal, ale takiego konkretnego. Najpierw przez półtora tygodnia nie zrobiłam nic, gdyż nie zrobiłam nic. A potem, nawet jak miałam coś zrobione - a mam i machnięty kawałek fraktala i do zaprezentowania sampler, to nie chce mi się pisać. Ale skoro dzisiaj, przed pięcioma minutami, dokończyłam całą buzię bibliotekarce, to stwierdziłam, że jak znowu odłożę napisanie notki, to kolejny raz nie pokażę nic. A to się nie godzi, bo wychodzi fajnie i fajnie się robi (jak się cokolwiek robi), oraz czas się przypomnieć, że jeszcze blog nie umarł i takie tam pierdoły.

A teraz Was zaskoczę!


Tak, najpierw rezultat, a potem droga dochodzenia doń :)

Albo jeszcze liczby. Tutaj jest ok. 15 tysięcy krzyżyków. Które się robi biegusiem, np. jak mam czas to wychodzi 1000 krzyżyków dziennie, a jak nie mam, to tylko 500 ;) Oczywiście - jeśli cokolwiek robię :> 4 tysiące więc pojawiły się w ciągu ostatnich pięciu dni, gdyż wcześniej nie chciało mi się. I tyle :)

A po drodze było tak. Ostatnio:


Potem przestała być cyklopem:



Potem dostała włosów trochę


No a teraz resztę :)
Została książka, dekolt, trochę bluzki. I wypełnienie. Nie wiem, czy pójdę i z rozpędu zacznę machać kolory (ależ kolorowo! normalnie paść można od oczopląsu), czy też mi się odwidzi. Bo np. sampler mi się odwidział na moment. A fraktal - dorobiłam trzy strony i tak czeka na zmiłowanie. Jak się doczekał, to się okazało, że po kilku dniach remontu na balkonie mam wszystko w domu w pyle, w tym również prace i odłożony przybornik z nićmi. Zanim wszystko wyprałam, to mi się odechciało ;) Wiadomo, jak to z łaską pańską jest. Ale może do następnego posta nie zdąży minąć miesiąc. Się okaże.

16 komentarzy:

  1. Ależ masz tempo!
    U mnie po maksymalnie 500 krzyżyków na dzień przybywa (Crossty dobre jest w statystykach :D). Zazdraszczaaam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna <3 Tempo niesamowite mimo "lenistwa".
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale super obraz i tempo - dla mnie nieziemskie :) Już czekam na kolejną notkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Eh, u mnie jak mi się chce to przybywa góra 200 xxx dziennie po pracy, bo na więcej brak sił i czasu (kiedyś trzeba spać). A bibliotekarka ślicznie rośnie :) Pokaż tego fraktala i sampler ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj bardzo mi się podoba :) ale to pewnie też dlatego, że sama jestem bibliotekarką :)

    Zapraszam do mnie: http://bibliotekahaftu.blogspot.nl

    OdpowiedzUsuń
  6. dajesz kochana dajesz :) super!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest super, czekam na więcej!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakbym ja miała takiego lenia jak Ty, to już dawno bym pokończyła wszystkie hafty :) Mimo lenia Twego, przybyło dużo :) Leń się dalej w takim tempie, to zaraz skończysz :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczna bibliotekarka - działaj dalej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tempo prac pomimo lenia jest powalające :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dałaś czadu z tym haftem, gratuluję.

    OdpowiedzUsuń