środa, 7 grudnia 2016

Kolejna zaległość - Bibliotekarka

Tym razem bardzo, bardzo szybko. Bo tutaj też foteczek brak, za to coś tam się porobiło. Po drodze jeszcze skończyłam (!) sampler, ale muszę go wyprać i w ogóle doprowadzić do jakiegoś stanu sensownego, (a najpierw znaleźć! zgubiłam :D) żeby go pokazać, robię więc mały hop i pokazuję kawałek postępów w Bibliotekarce.

Poprzednio była buzia:


Potem dodziubałam resztę dekoltu. I na razie tyle jest do pokazania:

Dalej idzie wypełnianie. Idzie, idzie strasznie szybko. Ale znowu, nie mam za dużo fotek, a te, które zrobiłam, są koszmarne. Nie wiem, może od razu całe wypełnienie pokażę? :D Śmieszny mam system. Nie chcę rozgrzebywać przyborników, etc., więc jak robię jakieś kolor, to robię go w całości (jak jest tak do 500-700 krzyżyków w całej pracy), 'poważniejsze' kolory (szarości w sumie :) ) zrobiłam na razie dwa, a i to częściowo (po całej nitce np.), bo kilku tysięcy krzyżyków pikselozowych w szarościach mnie odrzuca w jednym rzucie. A jak już się pomęczę z jakimś kolorkiem, to robię nieco wypełnień. Buzia skończona, jadę z koszulą, wypełnienia jeszcze na książce są. Może w końcu dorwę aparat, to będzie można coś pokazać.

Aha! Po kryzysie "rety rety, nie ma ładnych wzorów, co ja mam dalej robić" na razie nie ma śladu. Ponieważ gdyż robię tylko i wyłącznie bibliotekarkę, a przygotowaną do zrobienia pracą, ale taką już z przekonania, jest tęczowa róża - wydanie drugie (dla rodziców). Jakbym więc miała znowu poleżeć na patologii, to różę zabieram (mniejsza niż bibliotekarka), ew. kiedy skończę bibliotekarkę (mam już prawie 30 tysięcy krzyżyków na 48 łącznie), to wtedy róża. Fraktal zapakowany (musiałam ściągnąć igły z przybornika, bo znowu by się wszystko tylko zakurzyło), bo to praca jednak wymagająca czasu i skupienia.

11 komentarzy:

  1. Przybywa, że aż miło popatrzeć :) Ja też ostatnio mam problem z robieniem zdjęć na bieżąco, nawet na blogu jeszcze wszystkiego nie pokazałam :/ Zastanawiam się nad kręceniem hafciarskich filmików na kanał, może wtedy uda mi się pokazywać wszystko szybciej, a nie z tak gigantycznym opóźnieniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie się podoba nawet w takim nie pokolorowanym wydaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bez wypełnienia też wyglądałaby świetnie :) Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Powtórzę po koleżankach - ona i teraz jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lecisz jak burza i oby tak dalej.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. I ja powtórzę po koleżankach - wersja "black and white" też jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń