środa, 31 maja 2017

Podsumowanie prac nad UFOkami - maj 2017

Uwaga, uwaga, będzie widać różnicę w bibliotekarce. Znaczy się, mam taką nadzieję. Nadal nie jest to cała praca - do tego momentu jeszcze trochę. Ale coraz więcej szarości jest uzupełnionych, zostało ich już zdecydowanie mniej. Ostatnie odsłony to w ogóle będą nudne, gdyż będzie to wypełnianie różnych plam i kawałków tła kolorem: białym, ekstremalnie jasnym szarym i ekstremalnie jasnym niebieskim. Nic nie będzie widać :) Ale nic to, teraz widać coś.

Poprzednia odsłona:



Aktualny w miarę stan:


Jak ktoś nie widzi żadnej różnicy, to okulistę polecam ;) A tak serio - do zobaczenia za zapewne miesiąc. Nie łudzę się, żebym wyhaftowała coś w takiej ilości, że można byłoby się czym pochwalić w tzw. międzyczasie. No nie. Do haftu siadam góra kilka razy w miesiącu, nie w tygodniu.

9 komentarzy:

  1. Niesamowicie atrakcyjna ta bibliotekarka :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana śliczne postępy robisz.. :) Już nie mogę się doczekać efektu końcowego.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ważne ile czasu przeznaczasz na haft, ważne, że w ogóle potrafisz go znaleźć. I byle tak dalej.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj!
    Ja swoja przygodę z krzyżykami zaczęłam niedawno za namową M. Poszłam od razu na głęboką wodę i nie żałuję ani jednej minuty spędzonej nad haftami. zakochałam się w Twojej bibliotekarce od pierwszego wejrzenia i nie mogę się doczekać finału.
    Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  5. pieknie przybywa :)
    a z tym brakiem czasu doskonale cię rozumiem... od kiedy urodził mi się synek chwila na robótki to dla mnie prawdziwe świeto :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie ten hafcik już jest piękny w takim stanie jak teraz :)

    OdpowiedzUsuń