czwartek, 1 stycznia 2015

Rozetki - the end

Rozetki w wersji skróconej - skończone.

No nie wierzę, normalnie wg. powstałego kiedyś tam planu, że być może nawet w 2014 skończyć miałam. I skończyłam (poza dwoma krzyżykami).

Poszły do prania, do suszenia, do prasowania



i do oprawienia. Oto one.



Wnioski: najładniej wg. mnie wyszedł kolor ostatni, więc może trzeba było całe w ciemnym brązie zrobić? No teraz to wiem. Nieważne ;)

A może trzeba było machnąć całą ciemną ramkę? Może również. Raczej wzoru powtarzać nie będę, ale może ktoś jeszcze kiedyś będzie chciał skorzystać.

Niedoróbki: przy samym prasowaniu okazało się, że zapomniałam o dwóch krzyżykach w ciemnobrązowej rozetce. Poprawione. A potem zaczęłam oprawiać i się okazało, że źle docięłam wzór podczas jego przerabiania na mniejszą wersję - po prawej powinno być o jeden rząd mniej. Ale z daleka nie widać ;)

11 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ach, te moje zdolności fotografa ;)

      Usuń
  2. Rosetki bardzo ładnie wyglądają. Ja tam nie widzę niedorobek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozety podobają mi się tak, że po prostu nie mogę. Ale inne prace podobają mi się bardziej. Mogłam lepiej dobrać kolory.

      Usuń
  3. Ślicznie wyglądają te rozetki w skróconej wersji, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładne rozetki...kurczę, jak ktoś wyszywa takie cuda to mi się podoba...ale jakoś moje ręce nie chcą takiego czegoś wyszywać...czemu?

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie wygląda ta wersja skrócona :) Brązy prezentują się super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mogły jeszcze lepiej, no :> Babie to nie dogodzisz ;)

      Usuń